Warto wiedzieć

20 SPOSOBÓW NA TO JAK ZAPYTAĆ DZIECKO " JAK BYŁO W SZKOLE ? " NIE UŻYWAJĄC SŁÓW"JAK BYŁO W SZKOLE ? "

Jak zapytać dziecko o to co było dzisiaj w szkole?

ŻYCIE NIE ROZPIESZCZA, TY TEŻ TEGO NIE RÓB. 13 WYCHOWAWCZYCH ZASAD, O KTÓRYCH ZAPOMINASZ KAŻDEGO DNIA.
 

http://mamadu.pl/128287,jeszcze-troche-a-twoje-dziecko-bedzie-rozpuszczone-jak-dziadowski-bicz-13-wychowawczych-zasad-o-ktorych-zapomnialas
 

Warto nawet 1000 razy powtarzać “Poczekaj, aż skończę.”Nauczenie dziecka umiejętności czekania na swoją kolej wypowiedzi jest kluczem do wyrobienia w nim nawyku szanowania innych ludzi. Każde dziecko musi przeżyć ten nieprzyjemny moment, gdy mama nie może go wysłuchać teraz, już, od razu. Ważnym jest, by umiały wyczuć, kiedy jest czas, by  głos zabrać.

 

PROSISZ, A DZIECKO CIĘ NIE SŁUCHA? JAK ROZMAWIAĆ BEZ ZŁOŚCI.

„Jeśli to czego chcesz od dziecka nie podlega negocjacjom, powiedz to wprost, zamiast udawać, że jest to prośba, dopóki dziecko powie nie.”
 
http://dziecisawazne.pl/prosisz-dziecko-cie-nie-slucha-jak-rozmawiac-bez-zlosci/

 

20 POWODÓW, DLACZEGO WARTO CZYTAĆ DZIECIOM.
 

„Czytanie dzieciom i ograniczenie korzystania z mediów elektronicznych to najlepsza inwestycja w ich przyszłość.”  
                                                                                                                            Jim Trelease

http://dziecisawazne.pl/codzienne-czytanie-dziecku-prosty-sposob-na-wychowanie/
 

TABLETOWE DZIECI -ZMORA XXI wieku

„Jak przygarnięte przez wilki dziecko staje się wilkiem poprzez życie wśród nich, tak my nabywamy funkcjonalności właściwej przedmiotom”
 – to zdanie francuskiego socjologa i filozofa kultury Jeana Baudrillarda oddaje ducha dzisiejszych czasów. Wychowani w erze ekranu telewizora wychowujemy nasze dzieci zgodnie z ekranologią – przed komputerami, laptopami, tabletami i smartfonami, nie zważając na to, jakie skutki przynosi to naszemu społeczeństwu. A przynosi spore. 

http://dziecisawazne.pl/tabletowe-dzieci-zmora-xxi-wieku/

 

CZEGO DZIECI POWINNY NAUCZYĆ SIĘ W SZKOLE ?

"Nawet jeśli któryś junior nie zapamięta ze szkoły schematu rozmnażania okrytonasiennych, z łatwością dotrze do odpowiednich opracowań i zgłębi ten temat w dowolnym momencie życia, jeśli w szkole rozwinął swoje umiejętności rozmowy, dyskusji, poszukiwania informacji, czytania, koncentracji. Odwrotnie to nie działa. Sama znajomość europejskich stolic nie przyda się, kiedy będzie trzeba rozwiązać problem współpracując w grupie.

Nie znaczy to, że mamy odpuścić lekcje historii, zadania z geometrii, czy wiedzę o tym, kto w Polsce ma władzę ustawodawczą. Chodzi o to, by edukacja wspierała harmonijny rozwój dzieci, a nie wyłącznie wkuwanie encyklopedycznych danych. Bo jeśli nasz junior zostanie w przyszłości na przykład lekarzem, umiejętności komunikacji z drugim człowiekiem i rozwiązywania problemów będzie potrzebował równie bardzo, jak wiedzy medycznej."

Więcej w artykule:

http://www.juniorowo.pl/7-umiejetnosci-ktore-dzieci-powinny-zdobyc-w-szkole/

 

O SZTUCE WYRAŻANIA UZNANIA DLA DZIECI - JUUL NA PONIEDZIAŁEK  cz.2.


"Kiedy mój syn skończył trzynaście lat, nagle przestał pisać wypracowania w szkole. Powiedział: ,,Nie będę pisać, bo nie umiem’’. Zastanawialiśmy się z żoną, jaki może być powód takiego zachowania, i w końcu wszystko nam się wyjaśniło: przez całe dzieciństwo mój syn widział, jak siadam do pisania, stukam w klawiaturę i po krótkim czasie mam gotowy tekst. W jego głowie powstało wyobrażenie, że każdy człowiek po prostu siada i pisze ‒ i tylko on tego nie potrafi. Kiedy wyjaśniliśmy mu, że wobec niego nie mamy takich wymagań, szybko wszystko wróciło do normy."
                                                                                                     Jasper Juul
Więcej w artykule:

http://dziecisawazne.pl/juul-na-poniedzialek-cz-2-o-sztuce-wyrazania-uznania-dla-dzieci/

 

CZY RODZICE POWINNI MÓWIĆ TYM SAMYM GŁOSEM?
 

"Dzieci mają ponadprzeciętną umiejętność wychwytywania sztuczności. Gdy pokazujemy im autentycznych siebie – niedoskonałych, pełnych sprzeczności, wahających się – pokazujemy im prawdę. Ta prawda mówi też o tym, że w świecie nie ma jednego, dobrego rozwiązania, że ludzie różnią się od siebie (i w tym tkwi piękno tego świata!), że spieranie się jest lepsze niż milczenie, bo pozwala znaleźć wyjście – a nawet jeśli nie, to pokazuje też, że mimo konfliktu warto po prostu wzajemnie się szanować. Wreszcie – gdy między rodzicami pojawia się konflikt, dyskusja i wykładanie argumentów na stół, ktoś może kogoś do czegoś przekonać, a ktoś inny powiedzieć po ludzku – „Przekonałeś mnie. Masz rację. Byłam w błędzie”. To wyjątkowo cenna lekcja na całe życie."                                                                                                                                                                                                                                 Justyna Urbaniak   
 
Więcej w artykule:


http://dziecisawazne.pl/rodzice-mowic-jednym-glosem-dlaczego-uwazamy-ze-moze-byc-inaczej/


JAK ROZPOZNAĆ DOBRĄ METODĘ WYCHOWAWCZĄ? - JUUL NA PONIEDZIAŁEK cz.1.

"Kiedy zdarza się, że rodzice czują frustrację z powodu zachowania swojego dziecka, nigdy nie jest to wina dziecka. Zrzucanie odpowiedzialności na dziecko narusza jego integralność i osłabia je na całe życie. Poczucie winy i wstyd to autodestrukcyjne uczucia, które nie powinny nigdy zagnieździć się w duszy dziecka, ponieważ zmniejszają jego kompetencje życiowe i niszczą poczucie własnej wartości."                                                                                                                                                                                                             Jasper Juul 

Więcej w artykule:

Juul na poniedzialek cz.1. jak rozpoznac dobra metode wychowawcza.

 

BYLI WYCHOWYWANI BEZSTRESOWO...

" Zasady są potrzebne dziecku ponieważ dają mu poczucie bezpieczeństwa. Są sygnałem zainteresowania osób bliskich - zauważa dr Giza-Zwierzchowska. - „Mama, stawia mi granice to znaczy że jestem dla niej ważny” - takie dziecko czuje się kochane, odczuwa rodzicielską troskę. Kluczowe są dwa słowa: zaufanie i rozmowa. Jeśli rodzic ma dobry kontakt z dzieckiem oparty na zaufaniu i stawia granice mądrze, wówczas dziecko rozumie je, przyjmuje i nie przeżywa w związku z nimi negatywnych emocji. Wręcz przeciwnie, rozwija się w atmosferze poczucia bezpieczeństwa, szybko także zaczyna samo respektować te granice. Oczywiście jak zwykle szukamy złotego środka. Do dobrego rozwoju dziecko potrzebuje także swobody. Takiej bezpiecznej przestrzeni, w której rodzic już nie ingeruje, np. podczas zabawy."

"Próbujemy dać dzieciom to czego my nie mieliśmy i wydaje nam się, że nasze dzieci są szczęśliwe, kiedy korzystają ze wszystkich tych dobrodziejstw. To jedna z motywacji rodziców, którzy bardzo aktywnie stymulują rozwój swojego dziecka. Inna sprawa to, kiedy rodzice są pracoholikami i mają czyste sumienie, kiedy dziecko ma opiekę na zajęciach dodatkowych i robi coś konstruktywnego. - Może bardziej konstruktywne byłoby upieczenie z dzieckiem ciastek, pozwolenie mu na zabawę na podwórku, bycie z nim - przyznaje Izabela Krempińska, pedagog specjalny, logopeda, kierownik Niepublicznej Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej „Carpe Diem”. - To może wydawać się banał, ale właśnie o tym mówią mi w gabinecie dzieci. One nie chcą jechać na tropikalną wyspę do Berlina, do kolejnego zoo... One chcą pobyć z mamą i z tatą w domu. Wtedy nie patrzymy na zegarek, nie biegniemy, tylko jesteśmy razem i rozmawiamy. Dzieci chcą z rodzicami po prostu pobyć. "    
                                                                                                                            dr Giza-Zwierzchowska

Więcej w artykule: 

Byli wychowywani bezstresowo teraz lecza sie psychiatrycznie.
 

TO NIE JEST POWÓD DO PŁACZU, CZYLI KTO DECYDUJE O WARTOŚCI UCZUĆ DZIECKA

"Słowa, które wypowiadamy do innych, a szczególnie dzieci, mają znaczenie. Mogą dodawać siły, wspierać rozwijanie skrzydeł ku szczęściu i wierze we własne możliwości lub je podcinać."

 

Więcej w artykule:
Nie jest powod placzu czyli kto decyduje o wartosci uczuc dziecka.

 

MÓZG KAŻDEGO DZIECKA UCZY SIĘ WE WŁASNYM NIEPOWTARZALNYM TEMPIE...

Poniżej artykuł "Żółwie i strusie"

 

 

 

 

Dojrzałość szkolna.


 Dojrzałość szkolną określa się jako moment rozwoju dziecka, kiedy jest ono już zdolne sprostać wymaganiom szkoły, a więc moment równowagi między wymaganiami szkoły, a możliwościami dziecka.

Według Stefana Szumana do podjęcia nauki w szkole jest dojrzałe dziecko wówczas  gdy osiągnęło odpowiedni stopień rozwoju umysłowego, społeczno – moralnego oraz fizycznego umożliwiający przystosowanie się do wymagań szkoły.

  • W zakresie rozwoju fizycznego Szuman wymienia: prawidłowe i stosowne do wieku ukształtowanie kości, narządów wewnętrznych, układu nerwowego, zmysłów, które zapewniają odpowiednią odporność na zmęczenie, wysiłek fizyczny, choroby oraz dobrą sprawność we wszystkich zakresach motoryki.
  • W zakresie rozwoju umysłowego : umiejętność spostrzegania i różnicowania spostrzeżeń, dostatecznie wykształcony poziom wyobraźni i uwagi dowolnej, zdolność do intencjonalnego zapamiętywania i odtwarzania treści, dobra artykulacja dźwięków, dobry zasób pojęć i swoboda wypowiadania się, myślenie przyczynowo – skutkowe.
  • W zakresie rozwoju społeczno - moralnego :  umiejętność rozstania z rodzicami, panowanie nad ekstremalnymi emocjami w sytuacjach trudnych, intencjonalne działanie, współdziałanie, motywacja i zainteresowanie nauką.

 

Bardziej współczesne podejście do problemu dojrzałości szkolnej wyrażone zostało przez  prof. Marię Przetacznik-Gierowską oraz  dr Grażynę Makiełło - Jarża.
 

Za dziecko dojrzałe do nauki w szkole można uznać takie, które:

  • jest dostatecznie rozwinięte fizycznie i ruchowo, zwłaszcza w zakresie precyzyjnych ruchów rąk i palców;
  • posiada dobrą orientację w otoczeniu oraz określony zasób wiedzy ogólnej o świecie;
  • posiadana tyle rozwinięte zdolności komunikacyjne, aby móc się porozumiewać w sposób zrozumiały dla rozmówcy;
  •  potrafi działać intencjonalnie;
  • podejmuje celowe czynności i wykonuje je do końca;
  • jest uspołecznione w stopniu pozwalającym na zgodne i przyjazne współdziałanie;
  • liczy się z chęciami i życzeniami innych;
  • wykonuje polecenia kierowane przez dorosłych do całej grupy;
  • jest też na tyle dojrzałe emocjonalnie, że potrafi rozstać się z rodzicami;
  • potrafi kontrolować swoje doświadczenia emocjonalne.

Czytanie liniatury, pierwsze próby pisania, zeszyt w trzy linie.

  Nauka pisania w klasie pierwszej to nie lada wyzawanie dla uczniów szczególnie gdy są nimi  dzieci o rok młodsze. Pisanie jest jedną z najtrudniejszych złożonych umiejętności, której ćwiczenie  wymaga systematyczności, małych kroków, prawidłowej metodycznej organizacji pracy oraz prawidłowych narzędzi jakimi są : dobry ołówek, długopis lub pióro, zeszyt gładki oraz zeszyt w tzw. trzy linie.

·        ołówek, długopis, pióro – narzędzia te powinny umożliwiać dziecku kreślenie linii czy dowolnych znaków bez wysiłku

( nauczyciel zobowiązany jest sprawdzić, czy zakupione przez rodziców narzędzia spełniają taki warunek ) 

·        zeszyt gładki  lub gładka kartka – w początkowej fazie pisania liter bezwzględnie potrzebna dziecku do wykonywania pierwszych prób kreślenia wskazanego przez nauczyciela kształtu. Pomaga dziecku w eksperymentowaniu planowania ruchu, wyobrażania sobie ruchu. Kreślenie na gładkich kartkach  umożliwia ćwiczenie zmniejszania wielkości znaków i liter do takich, które można już umieścić w liniaturze;

·        liniatura – zeszyt w trzy linie – w początkowym etapie nauki pisania służy do ćwiczeń w tzw. czytaniu liniatury. Czytanie liniatury to ćwiczenia i zabawy prowadzące do zrozumienia liniatury jej  rytmicznego układu, rozróźniania  cienkiej i grubej linii . Poznawanie linii cienkich i grubych oraz pól pomiędzy nimi doprowadzić powinno do rozumienia ich znaczenia zanim dziecko literę wpisze raz pierwszy w liniaturę.

·        Do nauki pisania stosuje się liniaturę w jednolitym kolorze : czarnym, ciemnym granatowym  lub grafitowym kontrastującym z białym tłem.  Ponieważ producenci zeszytów odeszli od staranności druku i liniatura w masowej produkcji zeszytów przestała być czytelna dla oka, pojawiły się na rynku nieuzasadnione naukowo propozycje pisania w liniaturze z liniami w dwóch kolorach z czerwonym kolorem włącznie. To  w potocznym rozumieniu ułatwienie dla dzieci jest   w rzeczywistości utrunieniem. Oko dziecka zamiast przyzwyczajać się do spokojnej pracy i koncentrować na pisaniu wykonuje dodatkową ciężką pracę związaną z percepcją koloru co  zwiększa jego męczliwość utrudniając widzenie. Liniatura która powinna pomagać w ukształtowaniu proporcji stawianych liter staje się drażniącym migoczącym neonem. Drażni oczy, a w przypadku niektórych dzieci zamienia się w wielobarwną nieokreśloną plamę. Dziecko nie widzi linii i nie rozumie ich funkcji.

·         Drugim ułatwieniem dla dzieci młodszych stała się poszerzona i to znacznie liniatura. To także jest ułatwienie pozorne bo poszerzona liniatura znacznie wzmaga napięcie mięśniowe i powoduje szybkie zmęczenie fizyczne dziecka przy pisaniu.

·        Liniaturę klasyczną adoptuje się wyłącznie do potrzeb dzieci z konkretnymi dysfunkcjami np. dzieci słabowidzące. Wówczas liniaturę czarną nieco powiększamy lub pole pomiędzy liniami grubymi zaznaczamy niejaskrawym kolorem żółtym, który dobrze kontarstuje z czarnym.

PAMIĘTAJMY !

Prawidłowa nauka pisania obejmuje przygotowanie  dziecka do rozumienia klasycznej liniatury poprzez ćwiczenia czytania liniatury.

Dziecko zaczyna wpisywać znaki lub litery w liniaturę gdy jest do tego przygotowane czyli gdy samodzielnie potrafi znaki i litery wykreślić na białej kartce papieru oraz zmniejszyć do takiego rozmiaru, który umożliwia ich stawianie w liniaturze.

Nauczyciele w Polsce potrafią wskazać profesjonalne narzędzia potrzebne do nauki pisania. Bardzo często niestety na rynku wydawniczym pojawiają się nieprawidłowe zeszyty, czy ćwiczenia tzw. ułatwiacze, które powstały nie z uwagi na opracowania naukowe badaczy i pedagogów zajmujących się nauką pisania, ale potocznego podejścia do edukacji z nastawieniem na cele biznesowe.

Dorota Dziamska - autor pedagogicznego systemu kształcenia i terapii "Edukacja przez ruch"

 

POKÓJ DZIECKA z punktu widzenia TERAPEUTY INTEGRACJI SENSORYCZNEJ

  • Pokój dziecka bardzo często planuje się już w czasie ciąży. Zastanawiamy się nad kolorem ścian, mebli, łóżeczkiem, dywanem i dodatkami. Przeglądamy strony internetowe w poszukiwaniu inspiracji. Bardzo często płeć dziecka determinuje nasze wybory. Oglądamy zdjęcia w Internecie, próbując stworzyć pokój, który przeniesie każdego kto do niego wejdzie w świat bajek, baśni i magicznych kolorów. Nie ma jednego szablonu, który by odpowiadał potrzebom każdego dziecka. W artykule tym zwrócę uwagę na potrzeby dziecka z punktu widzenia terapeuty integracji sensorycznej i pedagoga specjalnego, tak aby pokój dziecka był dla niego bezpiecznym azylem oraz miejscem, w którym może się ono rozwijać.

    Zanim zaczniemy urządzać pokój dziecka, pamiętajmy, że przede wszystkim musi być on BEZPIECZNY dla dziecka. Jest to miejsce, w którym dziecko wiele czasu będzie spędzać bez nadzoru osób dorosłych. Pamiętajmy o zabezpieczeniu klamek okiennych, ostrych rantów i kantów mebli oraz przykręceniu ich do ścian. Miejmy na uwadze, że wysokie szafy i regały, dla dziecka w wieku przedszkolnym, mogą posłużyć jako drabina do wspinania się po zabawkę znajdującą się na najwyższej półce. Wybierając farby sprawdźmy czy są bezpieczne dla dziecka i zwracajmy uwagę na tworzywa, z których wykonane są meble, materac do spania, akcesoria do przechowywania i zabawki. Przeanalizujmy łatwość utrzymania czystości mebli, zabawek i przede wszystkim podłogi, na której dziecko spędza najwięcej czasu.
     

    Przystępując do urządzania pokoju dziecka należy zastanowić się jakie funkcje ma on spełniać?? Nie bez znaczenia jest wyszczególnienie różnych stref w pomieszczeniu, które spełnią niezbędne jego funkcje. Pierwsza strefa to PRZECHOWYWANIE. Pokój dziecka to miejsce do przechowywania ubrań, zabawek, książek i innych osobistych rzeczy dziecka. Druga strefa to SEN I ODPOCZYNEK, gdzie dziecko będzie mogło wyciszyć się w ciągu dnia, a także uspokoić się wieczorem przed położeniem do łóżka. Sen nocny nie powinien być zakłócany przez czynniki zewnętrzne (tj. światło czy dźwięki), na co istotnie wpływa sposób urządzenia pokoju. Trzeci obszar to ZABAWA(zarówno samodzielna, jak i z innymi osobami). Ostatnia strefa to szeroko pojęta NAUKA.

    Jednym z najbardziej istotnych zmysłów, który musimy wziąć pod uwagę planując urządzanie pokoju jest WZROK. Dlatego też w tym artykule skupimy się głównie na nim. Przede wszystkim musimy zastanowić się nad kolorami ścian, mebli, sposobem przechowywania zabawek, kolorem podłogi, dodatków i dekoracją okna. To właśnie nadreaktywność lub nadmierne poszukiwanie bodźców wzrokowych u dzieci są jedną z częstych przyczyn trudności z koncentracją uwagi. Wpływają one znacząco na narastanie pobudzenia psychoruchowego u dziecka. Może być ono wówczas coraz bardziej ruchliwe, zbyt dużo mówić, nie wykonywać poleceń, nie odpowiadać na pytania. Nadmierna ilość bodźców wzrokowych może również przyczyniać się do przestymulowania układu nerwowego dziecka i ujawniać się w formie zachowań charakterystycznych dla sensorycznej histerii.

    Terapia SI Poznań

    Co może zatem za bardzo pobudzać dziecko i nie pozwalać mu się przez to dostatecznie skoncentrować na zabawie i nauce?


    ZBYT INTENSYWNE KOLORY ŚCIAN I PODŁOGI
    czerwony i fioletowy pokój
    Z badań nad wpływem kolorów na człowieka wynika, że kolor zielony i niebieskidziała na dzieci uspokajająco i dlatego to one powinny dominować w ich pokojach. Ściany najlepiej zaplanować w jasnych pastelowych odcieniach. Warto uważać na śnieżną biel, ze względu na zbyt dużą możliwość odbijania się od niej promieni słonecznych. Przy kolorystyce pokoju należy również wspomnieć o podłodze, gdyż to ona będzie stanowiła tło, przez pierwsze lata, dla zabawek i pomocy edukacyjnych. Najlepiej jakby była ona w jednym kolorze. Osobiście nie jestem zwolenniczką dywanów, ze względu na ich właściwości alergiczne. Preferuję maty, które można rozłożyć i złożyć. Jeśli już chcemy zdecydować się na dywan, zadbajmy o to, żeby był on z jak najkrótszym włosiem i jednego niezbyt jaskrawego koloru. Gdy dziecko rozrzuci na nim zabawki, będzie on stanowił dla nich jedynie tło, bez dodatkowego bodźcowania wzrokowego, a dziecku łatwiej będzie się skupić na wykonywanej czynności.


    MEBLE I DODATKI W INTENSYWNYCH KOLORACH

    kolorowy pokój

    Planując pokój dziecka powinniśmy zdecydować się na dwa, maksymalnie trzy dominujące kolory. W pokoju dziecka jest mnóstwo zabawek. Zabawki są kolorowe i rzadko się zdarza, że są one cały czas schowane w pudłach i szafach. Dlatego też nie musimy mieć obaw, że w dziecięcym pokoju zabraknie barw. Wybierając kolor mebli i ścian powinniśmy skupić się bardziej na funkcji odpoczynku. Gdyż to właśnie one będą stanowić otoczenie wyciszenia po zakończonej zabawie. Nie uzyskamy tego efektu, gdy meble będą w intensywnych, jaskrawych kolorach. Warto rozważyć okleinę mebli w kolorze bieli, beżu lub drewnopodobną (w jego jasnych odcieniach). Kolorowe ozdoby na ścianie są cudownym dodatkiem w pokoju dziecka. Przy nadreaktywności wzrokowej lub poszukiwaniu tego typu bodźców przez dziecko, powinniśmy jednak z nich zrezygnować. Kiedy już się zdecydujemy na takie ozdoby, warto je umieścić w ramkach, żeby w razie potrzeby móc je zdjąć ze ściany. Ozdoby takie z pewnością nie powinny znajdować się w kąciku dziecka, który przeznaczamy na naukę lub wypoczynek. Pamiętajmy też, że wszelkie naklejki świecące w ciemności mogą okazać się bodźcami utrudniającymi wyciszenie dziecka przed snem.


    ZBYT MOCNE OŚWIETLENIE

    W pokoju dziecka powinno znajdować się światło główne oraz kilka punktowych źródeł światła (przy biurku, lampka nocna przy łóżku). Światło nie powinno być zbyt słabe lub zbyt intensywne. Nad wpadającym światłem słonecznym też powinniśmy mieć kontrolę, dzięki roletom okiennym. Dzięki temu, będziemy mogli w razie potrzeby zredukować jego intensywność. Istotne jest to zarówno w dzień, jak i w nocy, kiedy wpadające światło zakłóca jakość snu dziecka. Możliwość redukcji światła dziennego poprzez użycie rolet przydaje się również, gdy dziecko chce się wyciszyć lub odpocząć po przedszkolu lub szkole. U małych dzieci system ten sprawdza się przy drzemkach w ciągu dnia lub w czasie przeznaczonym na odpoczynek (kiedy dziecko nie ma już drzemek i wprowadzamy mu zamiast tego czas na relaks).


    PRZECHOWYWANIE ZABAWEK W WIDOCZNYCH MIEJSCACH

    regały i zabawki

    Wszelkie zabawki w pokoju dziecka powinny mieć miejsce w szafie lub zamykanych pudłach, umieszczonych na regałach. Kiedy dziecko otworzy pudełko i wyjmie zabawki to może skupić się na konkretnych przedmiotach i zabawie. Uczy się ono przy okazji zasad utrzymania porządku. Powinniśmy zminimalizować wszelkie otwarte regały, na których układamy książki i zabawki. Jeśli już je mamy w pokoju, to nie powinny one znajdować się w centralnym miejscu, gdzie wzrok dziecka byłby stale na nie skierowany. Nie mając nieustannie zabawek i pomocy edukacyjnych w polu widzenia dziecka, możemy uzyskać również efekt nowości i większe zainteresowanie dziecka przedmiotami.


    ZBYT POBUDZAJĄCE OTOCZENIE WOKÓŁ BIURKA
    i NIEDOSTOSOWANE MEBLE


    W pewnym momencie życia dziecka, przychodzi czas na stolik, krzesełko, a potem również na biurko. Po pierwsze należy zadbać o odpowiednią pozycję dziecka przy stoliku: stopy oparte o podłogę, nogi ugięte w kolanach pod kątem 90°, brak nacisku podudzia na siedzisko. Dla utrzymania prawidłowej pozycji ważna jest odpowiednia wysokość biurka i krzesła, dostosowana do wzrostu. Bardzo dobrze sprawdzają się tu stoliki z regulowanymi nogami. Kiedy dziecko siedzi przy wysokim stole i nogi zwisają mu z krzesła, pamiętajmy o zastosowaniu podnóżka pod stopy dziecka, żeby uzyskać odpowiedni kąt ułożenia nóg. Warto przemyśleć zastosowanie piłki zamiast krzesła lub specjalnych poduszek sensorycznych. Dzięki nim dzieciom z nieodpowiednim napięciem mięśniowym, podreaktywnością przedsionkową lub proprioceptywną, a także z niezintegrowanymi odruchami łatwiej utrzymać pozycję siedzącą przez dłuższy czas.
    Ważne, żeby biurka, czy stolika dziecka nie ustawiać bezpośrednio zwróconego do okna, szczególnie gdy za nim znajduje się dużo bodźców wzrokowych. Ściana przy którym ustawiamy stolik, powinna być pusta, wolna od wszelkich wzrokowych dystraktorów tj. zabawki i obrazki w polu widzenia. Na biurku dziecka, gdy ono na nim nie pracuje, powinna znajdować się jedynie lampka. Blat stołu powinien być na tyle duży, żeby zmieściła się na nim duża kartka i przybory do rysowania, malowania itp.
    Prawidłowa postawa dziecka przy stoliku


    DODATKOWE ATRAKCJE

    Często rodzice pytają o dodatkowe sprzęty, szczególnie huśtawki, trampolinę, które chcieliby umieścić w pokoju dziecka. Zawsze przestrzegam, że tego typu sprzęty, które znajdują się w sali do integracji sensorycznej muszą być stosowane pod ścisłą kontrolą. Dziecko (szczególnie poszukujące wrażeń przedsionkowych i wzrokowych) nie może mieć stałego dostępu do trampoliny i huśtawek, które można wprowadzić w ruch obrotowy, gdyż istnieje realne ryzyko przestymulowania układu nerwowego tego typu bodźcami i wówczas wracamy znów do tematu sensorycznej histerii lub trudności z koncentracją uwagi. Jeśli chcemy wprowadzić do pokoju dziecka coś nietypowego to polecam fotel sako, który może służyć do odpoczynku, ale także czasem spełniać funkcję przedmiotu do rozładowania emocji. Ostatnie pytanie to takie, czy w pokoju dziecka powinien znajdować się na stałe telewizor, tablet, komputer, czy konsola do gier? Odpowiem na nie nietypowo: zanim podejmiemy taką decyzję, musimy się zastanowić na ile. jako rodzice, będziemy w stanie pełnić kontrolę nad używaniem przez dziecko tego typu sprzętów?

    Czy istnieje jeden wzór idealnego pokoju dla dziecka? Oczywiście, że nie. Każde dziecko jest inne i do każdego należy podejść indywidualnie. Nie każde dziecko ma zaburzenia modulacji sensorycznej w zakresie zmysłu wzroku. Jednakże bodźce wzrokowe wpływają na każdego z nas i w mniejszym lub większym stopniu determinują nasze zachowanie, poczucie zmęczenia, podatność na stres oraz koncentrację uwagi. Przedstawiłam Państwu wskazówki, które po prostu warto rozważyć przy urządzaniu pokoju dziecka, ale nie tylko…. Warto się również przyjrzeć miejscom, gdzie dzieci spędzają dużo czasu: salon, sala przedszkolna i przede wszystkim klasa szkolna.

    Autorka: dr Sandra Krajczy, TERAPIS Wspomaganie Rozwoju Dziecka, www.terapis.pl

Moc jest w tobie, czyli jak wspierać motywację wewnętrzną dziecka.

Motywacja – ogromna siła, dzięki której „się chce”. Od tego, skąd płynie, zależy, jakimi dorosłymi staną się nasze dzieci – samodzielnymi, pewnymi swoich kompetencji i niezależnie myślącymi czy biernymi, posłusznymi i uzależnionymi od uznania innych.

Motywacja to inaczej mówiąc stan gotowości do podjęcia określonego działania. Wystarczy zadać sobie pytanie „dlaczego coś robię?”, żeby zidentyfikować impuls, który do działania nakręca. Psychologowie wyróżniają dwa źródła pochodzenia tego impulsu. Okazuje się, że motywacja motywacji nierówna i choć cel ma ten sam, ważne skąd ją czerpiemy.

Motywacja zewnętrzna

Jeżeli powodem podjęcia wysiłku jest chęć zdobycia nagrody albo strach przed karą, mówimy o motywacji zewnętrznej i o dziecku zewnątrzsterownym. Szuka ono powodu do działania (zabawa, nauka, uprawianie sportu czy cokolwiek innego) w swoim otoczeniu (uczy się dla dobrych ocen, sprząta pokój, żeby uniknąć zakazu oglądania telewizji, bierze udział w konkursie dla nagrody). Dla dzieci głównym punktem odniesienia są rodzice, dziadkowie i nauczyciele. Upraszczając, dziecko motywowane zewnętrznie nie realizuje swoich potrzeb, a spełnia oczekiwania innych.

Niebezpieczeństwa zewnątrzsterowności

Dzieci zewnątrzsterowne uchodzą za grzeczne, bo łatwo podporządkowują się woli opiekunów. To, co z punktu widzenia rodziców wygodne, w dłuższej perspektywie może obrócić się przeciwko nim. A dzieciom zaszkodzić. Główne niebezpieczeństwa zewnątrzsterowności to:

  • przyzwyczajenie się do materialnych nagród i pochwał; brak nagrody odbierany jest jako kara,
  • uzależnienie się od uznania innych,
  • skupienie się nie na czynności, a na nagrodzie (jej wizja odciąga uwagę od samego procesu działania).

Istnieje spore ryzyko, że z zewnątrzsterownego dziecka wyrośnie taki sam dorosły – posłuszny i mało twórczy, podporządkowany i konformistyczny, podatny na naciski i mający trudności z samodzielnym podjęciem decyzji.

Motywacja wewnętrzna

Dziecko wewnątrzsterowne szuka powodów do działania w sobie. Dlatego tak chętnie robi wszystko to, co je w danym momencie interesuje. Nie dla materialnych nagród, nie dla uznania, ale dla samej przyjemności działania (uprawia sport, bo lubi ruch, uczy się, bo chce wiedzieć więcej, układa puzzle, bo rozwiązywanie łamigłówek sprawia mu radość). Motywacja wewnętrzna opiera się na potrzebie poznawania i tworzenia. Dziecko wewnątrzsterowne działając, zaspokaja potrzeby własne, a nie innych. Gdy uzna, że zadanie jest ciekawe, potrafi się w nie trwale zaangażować i nie potrzebuje do tego bodźców z zewnątrz (ani obietnicy nagrody, ani groźby kary).

Dziecku wewnątrzsterownemu w dorosłym życiu będzie łatwiej samodzielnie podejmować decyzje i mierzyć się z ich konsekwencjami, mieć odrębne zdanie, wierzyć we własną siłę i umiejętności.

Kiedy rodzi się motywacja wewnętrzna?

Dziecko dąży do wewnątrzsterowności już od pierwszych chwil życia. Ma naturalną ciekawość świata, poznaje go z ogromnym zaangażowaniem i determinacją nie dla nagród, ale dla doskonalenia się, przekraczania swoich ograniczeń, dla samej przyjemności zdobywania nowych umiejętności. Jaka siła je napędza? Czy za 10 cukierków zrobiłoby pierwszy kroczek szybciej?

To, czy wewnątrzsterowność będzie w dziecku podtrzymywana i wzmacniana, czy motywację wewnętrzną zastąpi motywacja zewnętrzna, zależy w ogromnej mierze od sposobu wychowania, cech, jakie rodzice będą w nim rozwijać.

Czego możemy nauczyć się o motywacji wewnętrznej od najmłodszych dzieci?

Obserwując małe dzieci, dla których każda aktywność jest wyzwaniem i sposobem poznawania siebie i świata, nietrudno wywnioskować, co leży u podstaw wewnętrznej motywacji. Właśnie te cechy warto wspierać, aby rozwijać wewnątrzsterowność.

3 filary motywacji wewnętrznej:

1. autonomia, czyli poczucie wpływu na własne życie

Dzieci chętniej angażują się w zajęcia, które same wybrały, które sprawiają im przyjemność i są zgodne z ich zainteresowaniami.

(Nie narzucaj jedynych słusznych rozwiązań, pozwól na samodzielne wybory, eksperymentowanie, daj możliwość popełniania błędów i uczenia się na nich.)

2. mistrzostwo, czyli ciągłe doskonalenie się

Dzieci uczą się najskuteczniej, gdy wykorzystują już zdobyte umiejętności, aby zrobić mały krok dalej. Zdobywanie nowych kompetencji daje im poczucie mocy.

(Stawiaj wyzwania na miarę dziecka, nie poniżej jego możliwości, ale też takie, które go nie przytłoczą.)

3. poczucie celu, czyli sprawczość

Dzieci chcą czuć, że ich praca jest ważna, sensowna, że ich działanie ma wpływ na otoczenie.

(Pomóż dziecku rozpoznać skutki jego działania, ale zwracaj uwagę nie tylko na efekt, ale też na wysiłek, zaangażowanie, wytrwałość i cel.)

Wychowując dziecko wewnątrzsterowne, trzeba liczyć się z tym, że nie zawsze będzie łatwo. Skoro dzieci motywowane zewnętrznie uchodzą za grzeczne, te czerpiące motywację z wewnątrz mogą być postrzegane jako trudne, krnąbrne i niezdyscyplinowane. Wysiłek jednak się opłaci. Gdy „chcę” jest ważniejsze niż „muszę”, posłuszeństwo zamienia się w samodzielność; i to nie tę polegającą na umiejętności zawiązania sznurowadeł, ale podejmowania decyzji i brania za nie odpowiedzialności.

Konsultacja merytoryczna: Monika Szczepanik